środa, 24 lipca 2013

Rozdział 2

POV VICTRIA*
-Bo ja kochanie nie pracuje w gangu ja się tylko znam z nimi wiesz skarbie?-powiedział. Myśli, że ja ulegnę? To niech patrzy. -Posłuchaj mnie'' skarbie'' nie ulegam takimi sposobami-powiedziałam. Żebyście widzieli jego twarz. Padlibyście na kolana! Dosłownie! Oczy w szoku, a ręce? Udawał, że się drapie po głowie. Już to przeżywałam. Wyszłam z łazienki w moim pokoju, jak go opatrzyłam, Po 15 minutach przyszłam, ale jego tam nie było. Zobaczyłam otwarty balkon i postanowiłam, tam podejdę. Poszłam pewnym krokiem do balkonu. Słyszałam jak rozmawia przez telefon.
-Słuchaj stary no może nie wiem może zatrzymaj ją w...-urwał gdy mnie zobaczył zmieszaną-muszę kończyć-dodał szybko rozłączając się.
-Hej wszystko gra?-zapytałam zmartwiona.
-Nie wszystko OK. Ile słyszałaś?-zapytał nerwowo.
-Prawie nic słyszałam tylko ''przytrzymaj ją w...''-powiedziałam naśladując jego głos. To miało pomóc, ale chyba pogorszyło sprawę-spieprzyłam-powiedział mój głosik w głowie
-OK słuchaj nie puszczę cię w takim stanie do domu, a pewnie daleko mieszkasz więc tu masz ciuchy- żuciałm w niego apodenkami męskimi
-I tyle?-zapytał udając zdziwionego żeby mi się głupio zrobiło. I znów pudło Bieber!
-Tak resztę mój kuzyn zabrał do wojska-posmutniałam bo mój kuzyn był dla mnie jak brat, którego nigdy nie miałam .
-Hej wszystko OK?z-zapytał seksownie. Nie czekaj! Co ja mówię! Ogar Vicky!
-Tak wszystko jest OK-powiedziałam  z uśmiechem.
-A gdzie będę spał?-zapytał usiedliśmy na łóżku. Cholera o ty nie pomyślałam.
-Nie mów, że nie pomyslałaś o tym?- zapytał rozbawiony. I zaczął się śmiać.
-No to muszę iść spać z tobą-powiedział poruszając znacząco brwiami.
-NIE!!!!!-krzyknęłam i zrobiłam i faceplama. I znów wybuchł nie kontrolowanym śmiechem. Wyszłam naradzić się sióstr co zrobić.
-Nie wychodź zaraz przyjdę-pogroźiłam wskazującym palcem.
-OK OK mamusiu-powiedział, a ja go skarciłam wzrokiem. To tylko pogorszyło sprawę.
POV JUSTIN*
-Jaka ona jest sśmieszna-pomyślałem.Jak wyszła zacząłem się rozglądać po pokoju, był fioletowy.SUPER MÓJ ULUBIONY. I dopiero wtedy zauważyłem, że w jej szafie nie ani jednej sukienki. Anie no jedna jest, ale w moro.
-Fajna-powiedziałem do siebie. Uśmiech pojawił na mojej twarzy. Wtedy dopiero zobaczyłem pudełko ze zdjęciami, ale innymi takimi jakie mają fotomodelki.
-Czy ona była fotomodelką?-powiedziałem do siebie zapatrzony w seksowne zdjęcia, ale chyba za głośno.
-Nie twój zasrany interes!!!-kryknęła Vicky.
-Sory nie chciałem-nie mówię nigdy przepraszam.Wyrwała mi pudełko.
-Przepraszam-usiadła na łóżku.
-Okey-powiedziałem też siadając na łóżku.
-J wtedy byłam... miałam...-zaczęła się jąkać.
-No wyduś to z siebie.
-Wtedy byłam...
***********************************************************************************
I CO MYŚLICIE O ROZDZIALE ?PISZCIE W KOMACH. WIEM GORSZY OD PIERWSZEGO, ALE DOPIERO SIĘ ROZKRĘCAM.
DZIĘKUJĘ ZA 301 WYŚWIETLEŃ. KOCHAM WAS!! <3 br="">

4 komentarze:

  1. DZIEWCZYNO TY MÓWISZ ŻE CI NIE WYSZEDŁ.?? TO NAJLEPSZY ROZDZIAŁ..CZEKAM NA NN
    mam prośbę...możesz zmienić czcionkę..? Troszeczkę cię źle czyta..:D i jak coś to przepraszam, że spytałam

    OdpowiedzUsuń
  2. hehe nic się niestało ok nie ma sprawy ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. OMG <3
    czekam na NN <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Pewnie i dziekuję <3 siostra !!! a mogłabyś polecić mojego bloga? :*

    OdpowiedzUsuń